Refleksye

Wakacje, leżak i piwko

Nie będę owijać w bawełnę i od razu przechodzę do puenty. Wakacje, to symbol rodzicielskiej niewoli. Papierek lakmusowy braku swobody. Szkło powiększające ograniczenia. I jeśli myślisz, że tak przywaliłam dla wstępu, a później się z tego wycofam, to się mylisz.

Czytaj dalej „Wakacje, leżak i piwko”

DIY · Kwadrat · Refleksye

(Nie)poważne choroby i zabudowa grzejnika DIY

Siadam do pisania posta. Odsuwam krzesło, łapiąc za częściowo oszlifowane oparcie. Siadam ostrożnie, przytrzymując siedzisko. Zmieniona gąbka i materiał, ładne, ale jeszcze nie przykręcone do ramy. Jak przycupnę delikatnie, to może nie wyląduję na podłodze.

Czytaj dalej „(Nie)poważne choroby i zabudowa grzejnika DIY”

Przepisy · Refleksye

KISZenie się w domu i wirtualne spacery

Czarek przyniósł ostatnio do domu takie urządzenie do wirtualnych podróży. Serio! Takie, że uruchamiasz aplikację w telefonie, wkładasz go do gogli z kartonu i ruszasz gdzie chcesz. Fajna zabawka! Od razu przespacerowaliśmy się ulicami Nowego Jorku, a później kąpanie, pampers i spać. Bo to był wieczór. Czytaj dalej „KISZenie się w domu i wirtualne spacery”

Refleksye

Córeczka tatusia, syneczek mamusi (czyli o presji na płeć)

Nie bez powodu piszę ten post przy okazji dnia ojca. W końcu to jego częściej pyta się co by chciał? To jak syna, czy syna? W sumie to obojętne, aby tylko zdrowy BYŁ. Pierwszy oczywiście ma być chłopak. Później to już wszystko jedno.

Czytaj dalej „Córeczka tatusia, syneczek mamusi (czyli o presji na płeć)”

Refleksye

Mali złodzieje (którym sama wszystko oddajesz)

Prawdopodobnie będzie to post dla ludzi o mocnych nerwach. Z pewnością nie z kategorii: o matko jak ja ich kocham i rzygania tęczą. Raczej po prostu rzygania. A jeśli należysz do ludzi, którzy nie lubią jak im się mówi, że czasami w życiu bywa źle i można mieć dość swoich dzieci, to nie czytaj dalej.

Czytaj dalej „Mali złodzieje (którym sama wszystko oddajesz)”